Gdyby w Warszawie miałaby się odbyć II tura wyborów na prezydenta miasta, miałbym wątpliwości, by po dzisiejszym dniu wygrała HGW.
Władze miasta popisały się totalną ignorancją prognoz pogody. Już w piątek, 3 dni temu modele matematyczne pogody (np. GFS) przewidywały znaczne opady śniegu. I co? I nic. Zespół HGW nie wziął sobie tych zapowiedzi do serca. Skutkiem czego tysiące warszawiaków utknęło w gigantycznych korkach - autobusy jeszcze jeżdżą, tramwaje - raz na godzinę?
Gdyby nie sypali od początku solą - wskutek spadku temperatury tam gdzie sypali to teraz pod warstwą śniegu jest lód - gdyby od początku sypali piachem byłoby ok. No ale pewnie trochę wcześniej handlujący solą przelali odpowiednie kwoty czy to na przeróżne konta PO, czy na konta "HGW i spółki". I wynik był do przewidzenia!
Tak, nie mam dowodów, ale mniemam że korupcja zatacza coraz większe kręgi. A cierpimy My!!!
poniedziałek, 29 listopada 2010
niedziela, 17 października 2010
Drzewo
Drzewo na Placu Dąbrowskiego zostało ucięte. W piątek właśnie wychodziłem do pracy, zwróciłem uwagę jak się do niego zabierali - pracownicy zieleni miejskiej na pytanie dlaczego odrzekli mi, że jest niebezpieczne. Odparłem, że jeszcze mnie dotąd nie zaatakowało, więc jak mniemam jest bardzo łagodne. Prosiłem o pokazanie jakiejś pisemnej zgody na zcięcie, pytanie zbyto milczeniem, Na domiar tego zaczęła się interesować mną policja, która "zabezpieczała" teren. Odrzekłem władzy, żeby lepiej łapali prawdziwych bandytów i sobie poszedłem. Zostawiłem ich w lekkiej konsternacji, pewnie rozważali, czy aby mnie nie zatrzymać za obrażanie władzy.
Takie barbarzyńskie "uczynki" dzieją się każdego dnia. Tak sobie myślę, że jeśli by tak naprawdę drzewa były niebezpieczne, to proponuję wykarczować mieszczący się opodal Ogród Saski - prewencyjnie, aby więcej drzewa nikogo nie zaatakowały.
Takie barbarzyńskie "uczynki" dzieją się każdego dnia. Tak sobie myślę, że jeśli by tak naprawdę drzewa były niebezpieczne, to proponuję wykarczować mieszczący się opodal Ogród Saski - prewencyjnie, aby więcej drzewa nikogo nie zaatakowały.
czwartek, 16 września 2010
Nielegalne zgromadzenie?
Akrat w tym jednym konkretnym przypadku mogę bronić tzw. obrońców krzyża. Dziś sprzątnęli obiekt, dziś demonstracja. Logiczne. I niech media nie mówią że zgromadzenie jest nielegalne. Wymagany termin 3 dni przed demo? Sąd Najwyższy kilka lat temu jednoznacznie stwierdził, że w przypadku nagłych zdarzeń jest możliwość i jest to legalne zorganizowanie demo ad'hoc (sprawa Dariusz Szweda dot. obrony Rospudy - co ciekawe w tym samym miejscu....).
Tak, to zgromadzenie wg obowiązującego prawa teraz trwające jest jak najbardziej legalne, i będę tego bronił, bo wolność zgromadzeń jest podstawowym filarem demokracji.
Oczywiście nie popieram tych protestujących, ale to zupełnie inna sprawa!
Tak, to zgromadzenie wg obowiązującego prawa teraz trwające jest jak najbardziej legalne, i będę tego bronił, bo wolność zgromadzeń jest podstawowym filarem demokracji.
Oczywiście nie popieram tych protestujących, ale to zupełnie inna sprawa!
Krzyż i Pomnik
Tyle narosło nienawiści w sprawach ewentualnego pomnika poświęconego ofiarom katastrofy prezydenckiego samolotu, że aż mi się nie chce wypowiadać na ten temat. Ale muszę, muszę, bo media tak totalnie wszystkim zamydliły oczy - jak to media.
1. Nie ma miejsca na nowy pomnik. Tak, nie ma miejsca, ale pomnik Józefa Poniatowskiego został w obecnym miejscu ustawiony po II wojnie światowej.
2. J. Poniatowski uprzednio stał przed Pałacem Saskim na obecnym Placu Dziadka. I tam jest jego najwłaściwsze historycznie miejsce. Władze PRL-u nie podjęły się odbudowania Pałacu Saskiego, przedstawiając Księcia pod Pałac Namiestnikowski.
3. Władze Warszawy z powodów finansowych zrezygnowały w ostatnich latach z planowanej odbudowy Saskiego - gdyby to uczyniły to z pewnością należałoby Poniatowskiego przenieść w pierwotne miejsce.
4. Realizując pkt. 3 zwolniło by się miejsce pod Namiestnikowskim.
Myślę, że jakaś forma upamiętnienia ofiar katasrtrofy winna być, a centrum jest najwłaściwszym miescem. Odbudujmy Pałac Saski (i Pałac Bruhla) - przywróćmy Józka w pierwotne miejsce, postawmy nowy pomnik na zwolnionym miejscu na dziedzińcu Namiestnikowskiego.
Gwoli przypomnienia - dlaczego prezydencki to Namiestnikowski - namiestnik moskiewski w nim urzędował.....
1. Nie ma miejsca na nowy pomnik. Tak, nie ma miejsca, ale pomnik Józefa Poniatowskiego został w obecnym miejscu ustawiony po II wojnie światowej.
2. J. Poniatowski uprzednio stał przed Pałacem Saskim na obecnym Placu Dziadka. I tam jest jego najwłaściwsze historycznie miejsce. Władze PRL-u nie podjęły się odbudowania Pałacu Saskiego, przedstawiając Księcia pod Pałac Namiestnikowski.
3. Władze Warszawy z powodów finansowych zrezygnowały w ostatnich latach z planowanej odbudowy Saskiego - gdyby to uczyniły to z pewnością należałoby Poniatowskiego przenieść w pierwotne miejsce.
4. Realizując pkt. 3 zwolniło by się miejsce pod Namiestnikowskim.
Myślę, że jakaś forma upamiętnienia ofiar katasrtrofy winna być, a centrum jest najwłaściwszym miescem. Odbudujmy Pałac Saski (i Pałac Bruhla) - przywróćmy Józka w pierwotne miejsce, postawmy nowy pomnik na zwolnionym miejscu na dziedzińcu Namiestnikowskiego.
Gwoli przypomnienia - dlaczego prezydencki to Namiestnikowski - namiestnik moskiewski w nim urzędował.....
środa, 11 sierpnia 2010
Zamieszanie z Metrem
Przynajmniej dobrze, że w miarę nie za późno wyszła sprawa z brakiem odpowiednich miejsc do utylizacji ewentualnie skażonej ziemi z miejsca budowy II linii metra. Ale i tak za późno. Pytam się, jak komisja przetargowa rozpatrywała złożone oferty na budowę metra???? Przyznam się, nie przestudiowałem specyfikacji przetargu, choć wygląda na to, że o takich ewentualnościach wszyscy zapomnieli. A to niedobrze.
Sztandarowa inwestycja miasta stołecznego warszawy jest bublem. I to trzeba w tej chwili powiedzieć. Nie daj boże gdyby sprawa z wywieziona ziemią wyszła podczas budowy. Zaraz Komisja Europejska zgłosiłaby poważne zastrzeżenia i utknęlibyśmy z rozkopanym centrum na kilka lat. Ale teraz to i tak za późno.
Przetarg rozstrzygnięty na wykonawcę budowy, zezwolenie na budowę jest (a to ciekawe wobec takiego zwrotu akcji), miasto wytycza już objazdy.
Ekipa przygotowująca technicznie projekt budowy winna podać się natychmiast do dymisji. Bez żadnego ale. Zastanawiam się, czy na tym etapie będzie można postawić jakiekolwiek zarzuty prokuratorskie, bo wg mnie takie sankcje powinny tych osób dotknąć. A i HGW nie jest bez winy, chwali się na lewo i prawo ... bublem.
Sztandarowa inwestycja miasta stołecznego warszawy jest bublem. I to trzeba w tej chwili powiedzieć. Nie daj boże gdyby sprawa z wywieziona ziemią wyszła podczas budowy. Zaraz Komisja Europejska zgłosiłaby poważne zastrzeżenia i utknęlibyśmy z rozkopanym centrum na kilka lat. Ale teraz to i tak za późno.
Przetarg rozstrzygnięty na wykonawcę budowy, zezwolenie na budowę jest (a to ciekawe wobec takiego zwrotu akcji), miasto wytycza już objazdy.
Ekipa przygotowująca technicznie projekt budowy winna podać się natychmiast do dymisji. Bez żadnego ale. Zastanawiam się, czy na tym etapie będzie można postawić jakiekolwiek zarzuty prokuratorskie, bo wg mnie takie sankcje powinny tych osób dotknąć. A i HGW nie jest bez winy, chwali się na lewo i prawo ... bublem.
niedziela, 1 sierpnia 2010
Jadąc rowerem wczoraj - 31.07.2010
Zjeżdżałem Agrykolą. Zważając na dziurawą nawierzchnię zjeżdżałem wolno, na tyle, aby dostrzec plakaty. "Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa" - 6-8 sierpnia 2010, firmowane przez Ministerstwo Infrastruktury, Generalną Dyrekcję Dróg i Autostrad i Sekcję Ruchu Drogowego Policji Państwowej (Drogówka potocznie). Ale nie treść plakatu zwróciła moją uwagę, zwróciło moją uwagę przymocowanie plakatu - do drzew. Nie taśmą, a spinaczami!!! (sic!) Prawdę mówiąc po GDDiA nie oczekiwałem nic innego - kwestia Rospudy. Ale zdziwiło mnie, że w tym okaleczeniu drzew - a to nie było jedno drzewo, ale co drugie na Agrykoli i w parku przy Legii - uczestniczy i Ministerstwo i Drogówka. Zatrzymałem jadący radiowóz i zwróciłem im uwagę, że są właśnie świadkami przestępstwa - obiecali że się tym zajmą. Zobaczymy, jutro sprawdzę.... Ale jak kory drzew zostały okaleczone to już im nic nie pomoże wypięcie plakatów. A tak to wygląda:
cały plakat:
Nic dodać nic ująć. Barbarzyńcy!!!
![]() | |
| okaleczenie |
Nic dodać nic ująć. Barbarzyńcy!!!
środa, 28 lipca 2010
Powstańcza Masa Krytyczna i Krzysztof Kamil Baczyński
Fajna inicjatywa! Ale. Gdzie Okęcie, i gdzie Praga (co prawda tylko kilkanaście dni walk, ale jednak). No ale to Okęcie. A rejon zgrupowania batalionu Baszta to gdzie (czyli dzisiejszy Ursynów).
I jeszcze ta tzw. rejestracja. Będąc na właściwej stronie do dalszej części rejestracji należy zakceptować regulamin. Ha, ale nie ma przycisku akceptuję. Więc mam gdzieś taką Masę, zwłaszcza że Powstanie wybuchło 1-go, a nie 7-go sierpnia!!!
O 16:30 4-go sierpnia spotykamy się pod Pałacem Blanka. Złożyć wieniec pod tablicą upamiętniającą bohaterską śmierć zapomnianego artysty XX wieku. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Do końca wybitnego socjalisty.
I jeszcze ta tzw. rejestracja. Będąc na właściwej stronie do dalszej części rejestracji należy zakceptować regulamin. Ha, ale nie ma przycisku akceptuję. Więc mam gdzieś taką Masę, zwłaszcza że Powstanie wybuchło 1-go, a nie 7-go sierpnia!!!
O 16:30 4-go sierpnia spotykamy się pod Pałacem Blanka. Złożyć wieniec pod tablicą upamiętniającą bohaterską śmierć zapomnianego artysty XX wieku. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Do końca wybitnego socjalisty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

